Jacob Jacobsson (ur. 1737, zm. 1791) – szwedzki parobek, znany z zeznań, jakie złożył na temat swojego rzekomego pobytu u elfów w 1759 roku.

Historia 16 września 1759 roku Jacob Jacobsson przepłynął łodzią jezioro , aby dostarczyć jedzenie dla zagrodnika Andersa Nilsona i jego ojca na następny dzień pracy w lesie. Wracając przez jezioro, gdy ciągnął łódź na brzeg, ukazała się mu szeroka droga, której wcześniej tam nie było. Podążył nią i wkrótce dotarł do dużej czerwonej rezydencji do której wszedł i usiadł na ławce przy drzwiach w dużym pomieszczeniu. Zobaczył korpulentnego małego człowieka w czerwonej czapeczce na głowie, siedzącego na końcu stołu, i tłum małych ludzi biegających tam i z powrotem. Pod każdym względem przypominali zwykłych ludzi, ale byli niskiego wzrostu. Nieco wyższa od reszty była piękna dziewczyna, która zaproponowała mu jedzenie i picie, ale Jacobsson odmówił. Mali ludzie zapytali go, czy chce z nimi zostać, a on odpowiedział: „Boże, pomóż mi wrócić do domu, do ojca i matki!”. Wtedy puszysty człowiek w czerwonej czapeczce powiedział: „Wyrzućcie go, ma takie brzydkie usta!”. W następnej chwili był z powrotem nad brzegiem jeziora i stamtąd wrócił do domu, gdzie zmartwieni rodzice powitali go z radością. Powiedzieli mu że razem z sąsiadami, przez cztery dni przeszukiwali las i jezioro w poszukiwaniu go. Po powrocie do domu Jacobsson nie miał apetytu i nie spał przez cztery dni, a mimo to nie miał ochoty na jedzenie i był przekonany że był tylko chwilę poza domem. Następny dzień minął mu normalnie, z wyjątkiem „niepokojącego uczucia w ciele i umyśle”.

29 września 1759 roku Jacob Jacobsson w obecności rodziców, opowiedział co go spotkało pastorowi Vigeliusowi z Ramsbergu. Duchowny określił go jako prostego, pobożnego i mającego łagodny charakter. Vigelius dodał że Jacoba wszyscy chwalą i że znany jest z tego, że z przyjemnością czyta i rozważa Słowo Boże, gdy tylko ma chwilę wolnego czasu.

Przypisy

Linki zewnętrzne

Kategoria:Szwedzcy rolnicy Kategoria:Urodzeni w 1737 Kategoria:Zmarli w 1791