Żywy telegraf (początkowo Żyjący telegraf) – nowela społeczno-publicystyczna Bolesława Prusa, opublikowana po raz pierwszy w 1884 roku na łamach „Kuriera Warszawskiego”. Utwór podejmuje temat społecznej odpowiedzialności i dobroczynności. Prus ukazuje kontrast między biernym współczuciem i samym przekazywaniem informacji o problemie a rzeczywistym czynem miłosierdzia, który prowadzi do udzielenia realnej pomocy potrzebującym.

Historia Został opublikowany po raz pierwszy w „Kurierze Warszawskim” nr 1 z 1 stycznia 1884 roku. Był przedrukowany w kolejnych wydaniach pism zebranych autora. W 1954 był podstawą krótkiego utworu filmowego w reżyserii Tadeusza Kończakowskiegohttps://www.filmpolski.pl/fp/index.php?film=32289.

Przetłumaczony na język angielski jako "Human Telegraph" w 1925/1926 przez i później w 1948 przez Irenę Morską. Inne tłumaczenia m.in. na język czeski, esperanto, rosyjski, serbskochorwacki, słowacki, szwedzki i ukraiński.

Fabuła Podczas wizyty w zakładzie dla sierot hrabina dowiaduje się, że wychowankowie, spragnieni lektury, kłócą się o nieliczne dostępne książki. Opowiada o tym radcy, który wprawdzie dochodzi do wniosku, że należałoby przekazać sierotom własne niepotrzebne książki, lecz sam niczego nie robi i przekazuje wiadomość dalej. Za pośrednictwem kolejnej osoby historia trafia do redakcji „Kurjera”, która publikuje apel o książki dla „głodnych dusz”.

Na wezwanie odpowiada ubogi robotnik z fabryki kapeluszy, przynosząc wraz z córką paczkę starych książek i odmawiając podania nazwiska do publicznej wiadomości. Narrator porównuje drogę, którą informacja o potrzebach sierot dotarła do robotnika, do działania „żywego telegrafu”: zakład i darczyńca są jego stacjami, natomiast przedstawiciele wyższych warstw społecznych, którzy przekazywali wiadomość, lecz sami nie udzielili pomocy, pełnią jedynie funkcję „słupów telegraficznych”.

Analiza Zygmunt Szweykowski zaliczał utwór do grupy krótkich utworów Prusa z 1884 roku, obok Pleśni świata i Cieni, które określał jako „migawki ujmujące w lapidarnym skrócie rozległe zjawiska filozoficzno-moralne lub dające syntezę krzywizn życiowych kilkoma pociągnięciami pióra”. Agnieszka Kluba zauważa natomiast, że utwory te można rozpatrywać nie tylko jako nowele, lecz również jako odmianę poematu prozą.

Ewa Kiełb i Piotr Robak interpretują „Żywy telegraf” jako krytykę pozornej filantropii. Zwracają uwagę, że przedstawiciele wyższych warstw społecznych ograniczają się do deklaracji i rozpowszechnienia apelu prasowego, natomiast rzeczywistą pomoc sierotom niesie dopiero ubogi robotnik. Podobnie Tadeusz Budrewicz podkreśla ironię utworu: mimo współczucia okazywanego przez osoby zamożne, rzeczywistej pomocy sierotom udziela dopiero ubogi robotnik, co przeciwstawia deklaratywną filantropię bezinteresownemu działaniu.

Zdaniem Kiełb i Robaka utwór wpisuje się w charakterystyczny dla twórczości Prusa sposób przedstawiania dobroczynności. Badacze zwracają uwagę, że w wielu swoich utworach, pisarz najczęściej przypisuje autentyczną szlachetność ludziom prostym i ubogim, natomiast z goryczą ukazuje filantropów, dla których działalność dobroczynna staje się przede wszystkim okazją do budowania własnego prestiżu.

Budrewicz zwraca też uwagę na symetryczną strukturę opowiadania, a także na samo ogłoszenie prasowe, które pełni funkcję nie tylko fabularną i ironiczną, lecz także kompozycyjną, stanowiąc punkt zwrotny noweli.

Przypisy

Kategoria:Twórczość Bolesława Prusa Kategoria:Polskie nowele Kategoria:Utwory literackie z 1884