Kataklizm Nibiru – rzekome katastrofalne spotkanie Ziemi z dużym obiektem planetarnym, do którego według przekonań niektórych grup miało dojść na początku XXI wieku. Spotkanie miałoby przybrać formę zderzenia albo bliskiego przelotu. Zwolennicy tego scenariusza zagłady zwykle określają ten obiekt mianem Nibiru lub Planety X. Pomysł ten jako pierwsza przedstawiła w 1995 roku Nancy Lieder, założycielka witryny internetowej ZetaTalk. Lieder, która twierdzi, że odbiera wiadomości od istot pozaziemskich, zapowiadała, że obiekt ten przemknie w maju 2003 roku przez wewnętrzną część Układu Słonecznego (data ta została później przesunięta), powodując fizyczne Ziemi, które zniszczy większość ludzkości.

Przepowiednia rozprzestrzeniła się następnie poza witrynę Lieder i została podchwycona przez liczne internetowe grupy głoszące nadejście końca świata. Pod koniec pierwszej dekady XXI wieku zaczęto ją ściśle wiązać z fenomenem roku 2012. Od 2012 roku kataklizm Nibiru regularnie powraca w mediach, zwykle w związku z szeroko komentowanymi obiektami astronomicznymi, takimi jak kometa ISON czy Dziewiąta Planeta. Chociaż nazwa „Nibiru” wywodzi się z prac Zecharii Sitchina, pisarza nurtu „starożytnych astronautów”, i z jego interpretacji mitologii babilońskiej i sumeryjskiej, sam Sitchin zaprzeczał jakimkolwiek związkom między swoją twórczością a rozmaitymi twierdzeniami o nadchodzącej apokalipsie. Szeroki rozgłos medialny zyskała przepowiednia , określającego się mianem „chrześcijańskiego numerologa”, według której kataklizm Nibiru miał nastąpić 23 września 2017 roku.

Pogląd, jakoby obiekt wielkości planety miał w bliskiej przyszłości zderzyć się z Ziemią lub przelecieć w jej pobliżu, nie znajduje oparcia w żadnych dowodach naukowych i został odrzucony przez astronomów i planetologów jako pseudonauka i internetowa mistyfikacja. Taki obiekt zdestabilizowałby orbity planet tak silnie, że skutki byłyby dziś łatwo obserwowalne. Astronomowie stawiali hipotezy o istnieniu wielu i choć wiele z nich obalono, niektóre – jak Dziewiąta Planeta – pozostają możliwe. Hipotezy omawiane w literaturze naukowej opisują planety na orbitach, które utrzymywałyby je daleko za Neptunem przez cały obieg, nawet w punkcie największego zbliżenia do Słońca.

mały|Zdjęcia NASA ukazujące rozszerzanie się echa świetlnego wokół V838 Mon w latach 2002–2004. W materiałach zwolenników kataklizmu Nibiru fotografie tej gwiazdy bywały błędnie przedstawiane jako obrazy zbliżającej się Nibiru|alt=Czerwona gwiazda ze zdjęcia otwierającego, zestawiona z serią mniejszych obrazów, z których każdy ukazuje coraz większy brązowy obłok

Historia Nancy Lieder i ZetaTalk mały|Nancy Lieder w czerwcu 2013 roku|alt=Nancy Lieder widoczna od szyi w górę na tle twarzy szarych kosmitów Idea spotkania z Nibiru wyszła od Nancy Lieder, mieszkanki Wisconsin, która twierdzi, że gdy była dziewczynką, skontaktowały się z nią szare istoty pozaziemskie zwane Zetanami, które wszczepiły jej do mózgu urządzenie komunikacyjne. Przedstawia się jako , czyli osoba rzekomo utrzymująca stały kontakt z istotami pozaziemskimi. W 1995 roku założyła witrynę internetową ZetaTalk, by szerzyć swoje idee. Lieder po raz pierwszy zwróciła na siebie uwagę opinii publicznej w internetowych grupach dyskusyjnych w okresie poprzedzającym przejście komety Hale’a-Boppa przez peryhelium (punkt największego zbliżenia do Słońca) w 1997 roku. Utrzymując, że przemawia w imieniu Zetan, oświadczyła: „Kometa Hale’a-Boppa nie istnieje. To oszustwo, dokonane przez tych, którzy chcieliby, aby niezliczone masy trwały w uśpieniu, aż będzie za późno. Hale-Bopp to nic więcej niż odległa gwiazda i wcale się nie zbliży”. Twierdziła, że historię komety Hale’a-Boppa sfabrykowano, by odwrócić uwagę ludzi od rychłego nadejścia dużego obiektu planetarnego – „Planety X” – który wkrótce miał minąć Ziemię i zniszczyć cywilizację. Gdy po przejściu przez peryhelium kometa Hale’a-Boppa okazała się jedną z najjaśniejszych i najdłużej obserwowanych komet w historii, Lieder usunęła ze swojej strony dwa pierwsze zdania pierwotnego oświadczenia, choć wciąż można je znaleźć w archiwach Google’a. Kometa pozostawała widoczna gołym okiem przez 19 miesięcy, od 17 maja 1996 do 9 grudnia 1997 roku – ponad dwukrotnie dłużej niż poprzednia rekordzistka. Jej twierdzenia opisał również „New York Times”.

Lieder opisywała Planetę X jako obiekt mniej więcej czterokrotnie większy od Ziemi i twierdziła, że do jej największego zbliżenia dojdzie 27 maja 2003 roku, w wyniku czego obrót Ziemi ustanie na dokładnie 5,9 doby ziemskiej. Następnie miało dojść do destabilizacji bieguna Ziemi i do przesunięcia biegunów wywołanego przyciąganiem magnetycznym między jądrem Ziemi a magnetyzmem przelatującej planety. To z kolei miało zaburzyć magnetyczne jądro Ziemi i doprowadzić w konsekwencji do przemieszczenia skorupy ziemskiej. Gdy termin z 2003 roku minął, a nic się nie wydarzyło, Lieder oznajmiła, że było to jedynie „niewinne kłamstwo (...) mające zwieść establishment”. Odmówiła ujawnienia prawdziwej daty, twierdząc, że dałoby to rządzącym dość czasu na ogłoszenie stanu wojennego i uwięzienie ludzi w miastach na czas przesunięcia biegunów, co doprowadziłoby do ich śmierci.

Zecharia Sitchin i Sumer mały|„Uskrzydlone słońce z Teb” z książki Samuela Sharpe’a z 1863 roku. Zwolennicy kataklizmu Nibiru często przywołują je jako starożytne przedstawienie Nibiru Chociaż Lieder pierwotnie nazywała obiekt „Planetą X”, zaczęto go silnie kojarzyć z Nibiru – planetą z prac Zecharii Sitchina, zwolennika hipotezy starożytnych astronautów, zwłaszcza z jego książki . Zgodnie z interpretacją Sitchina odnoszącą się do starożytnych mezopotamskich tekstów religijnych – jak wykazano, opartą na błędnym rozumieniu tekstu sumeryjskiego – olbrzymia planeta (zwana Nibiru lub Mardukiem) mija Ziemię co 3600 lat, co pozwala jej świadomym mieszkańcom utrzymywać kontakty z ludzkością. Sitchin utożsamił te istoty z Anunnaki z mitologii sumeryjskiej i twierdził, że byli oni pierwszymi bogami ludzkości. Lieder po raz pierwszy powiązała Nibiru z Planetą X na swojej stronie w 1996 roku („Planeta X istnieje naprawdę i jest to Dwunasta Planeta, jedna i ta sama”).

Sitchin, zmarły w 2010 roku, zaprzeczał jakimkolwiek związkom między swoją twórczością a twierdzeniami Lieder. W 2007 roku, częściowo w odpowiedzi na wystąpienia Lieder, Sitchin opublikował książkę , w której czas ostatniego przejścia Nibiru obok Ziemi ustalił na 556 rok p.n.e. Zważywszy na rzekomą 3600-letnią orbitę obiektu, oznaczałoby to jego powrót około 2900 roku n.e. Przyznał jednak, że jego zdaniem Anunnaki mogliby powrócić wcześniej statkiem kosmicznym, a moment ich powrotu zbiegłby się z przejściem od astrologicznej ery Ryb do ery Wodnika, między rokiem 2090 a 2370.

Współcześni zwolennicy kataklizmu Nibiru często przywołują symbol , twierdząc, że w istocie przedstawia on Nibiru, które – jak wierzą – miałoby wyglądać jak „skrzydlata gwiazda”.

Rok 2012 i kalendarz Majów

Choć sama Lieder nie wskazała nowej daty powrotu obiektu, wiele grup podchwyciło jej pomysł, podając własne daty. Jedną z często przywoływanych dat był 21 grudnia 2012 roku. Z datą tą wiązało się wiele apokaliptycznych skojarzeń, ponieważ kończył się wtedy cykl (bʼakʼtun) długiej rachuby w kalendarzu Majów. Kilku autorów opublikowało książki łączące to spotkanie z rokiem 2012. Mimo że data ta minęła, wiele stron internetowych nadal utrzymuje, że Nibiru/Planeta X zmierza ku Ziemi.

W 2012 roku Lieder twierdziła, że prezydent USA Barack Obama bezskutecznie próbował ogłosić obecność Nibiru w pobliżu Słońca. Po 2012 roku twierdziła, że kilku światowych przywódców zamierzało ogłosić obecność Nibiru w pobliżu Słońca 20 października 2014 roku. Dwa tygodnie po domniemanej dacie ogłoszenia stwierdziła, że nie doszło do niego z powodu konsternacji w kręgach establishmentu. Odrodzenie w 2017 roku mały|David Meade wierzył, że przybycie Nibiru 23 września 2017 roku wiąże się z astrologicznym odczytaniem Niewiasty Apokalipsy|alt=kobieta w szatach i chuście, z aureolą gwiazd za głową, stoi na błękitnej kuli oplecionej przez węża

W 2017 roku teoretyk spiskowy i samozwańczy „chrześcijański numerolog” David Meade ożywił koncepcję kataklizmu Nibiru, wiążąc ją z rozmaitymi fragmentami Biblii. Meade twierdził, że fragmenty te zawierają tajne kody numerologiczne, ujawniające dokładną datę przybycia Nibiru. Początkowo Meade przewidywał, że Nibiru przybędzie w październiku 2017 roku, później jednak przesunął tę datę wstecz, na 23 września. Sednem jego przepowiedni była Niewiasta Apokalipsy, którą odnosił do rzekomo wyjątkowej, przypadającej tego dnia konfiguracji Słońca, Księżyca i planet w Pannie. Jako zwiastun wskazywał .

Twierdzenia Meade’a spotkały się z szerokim zainteresowaniem mediów. W internecie krążyły szeroko rozpowszechniane fałszywe informacje, powołujące się na nieistniejące potwierdzenia NASA, jakoby Nibiru istniała i znajdowała się na kursie „prosto na Ziemię”. W rzeczywistości NASA wielokrotnie informowała, że nie ma żadnych dowodów na istnienie obiektu Nibiru zmierzającego ku Ziemi. Meade spotkał się też z krytyką ze strony innych chrześcijan. Ed Stetzer na łamach „Christianity Today” stwierdził, że „nie ma czegoś takiego jak »chrześcijański numerolog«”, a samego Meade’a określił jako „wymyślonego eksperta w wymyślonej dziedzinie, mówiącego o wymyślonym wydarzeniu”. Christopher M. Graney, profesor związany z fundacją Obserwatorium Watykańskiego, zauważył, że rzekomo wyjątkowe zjawisko jest w istocie dość powszechne – w ciągu ostatniego tysiąclecia wystąpiło czterokrotnie. Teorie Meade’a dotyczące 23 września obalił także , publicysta magazynu „Time”. Brazylijska astronomka nazwała przewidywania i spekulacje Meade’a bzdurami, a ponadto stwierdziła, że Nibiru byłaby widoczna podczas zaćmienia oraz że Meade opierał swoje obliczenia na kalendarzu gregoriańskim.

Gdy jego przepowiednie się nie sprawdziły, Meade je zrewidował i ogłosił, że Nibiru przybędzie 5 października 2017 roku, a nie 23 września. Zapowiedział, że 5 października Nibiru przesłoni Słońce, a Korea Północna, Chiny i Rosja przeprowadzą wspólny atak jądrowy na Stany Zjednoczone. Zapowiadał też serię niszczycielskich trzęsień ziemi i przesunięcie ziemskiego bieguna magnetycznego, a na 15 października – początek siedmioletniego wielkiego ucisku.

Gdy nadszedł październik, inny pisarz apokaliptyczny, Terral Croft, przepowiedział przybycie Nibiru na 19 listopada – przepowiednię tę znów nagłośniła brytyjska prasa tabloidowa. Croft opisywał Nibiru jako „czarną gwiazdę” na skraju Układu Słonecznego, która miała utworzyć z Ziemią apokaliptyczną koniunkcję zwiastowaną rosnącą liczbą trzęsień ziemi. „The Washington Post”, powołując się na United States Geological Survey, od razu zwrócił uwagę, że w ciągu tego roku trzęsienia ziemi były coraz słabsze i coraz rzadsze. Podobne zapowiedzi na 2017 rok głosił w swoich filmach na YouTube Paul Begley, teoretyk spiskowy i pastor z Knox w stanie Indiana, ogłaszając, że zaćmienie Słońca jest znakiem apokalipsy i nadejścia rzekomej planety. Około 12 kwietnia 2018 roku Meade powołał się na rzekomą koniunkcję astrologiczną w Pannie, mającą nastąpić 23 kwietnia, i przepowiedział, że podczas tej koniunkcji pojawi się Nibiru, zwiastując pochwycenie. skomentował jednak, że na 23 kwietnia nie prognozowano niczego przypominającego taką koniunkcję.