Kankan na wulkanie – powieść fantastycznonaukowa Marka Oramusa, wydana w 2009 roku przez wydawnictwo Prószyński Media, wcześniej publikowana w odcinkach na łamach „Dziennika Polskiego”. Powieść łączy elementy dystopii społeczno-politycznej, powieści detektywistycznej i satyry politycznej.

Jej akcja rozgrywa się w Polsce w 2019 roku, a głównym bohaterem jest nigeryjski policjant Waldek Choinka, prowadzący śledztwo w sprawie zaginięcia polskiego ministra. Futurystyczna wizja Polski i Europy służy autorowi do komentowania problemów politycznych i społecznych współczesnych powstaniu powieści.

Historia Oramus ukończył powieść w październiku 2008 roku. Jej tytuł został zaczerpnięty z autobiografii Pięknych dwudziestoletnich Marka Hłaski, ze zdania „Wszyscy dziś tańczymy kankana na wulkanie”, wykorzystanego również jako motto utworu. Oramus wyjaśniał, że słowa te traktował jako diagnozę współczesnej, nieprzewidywalnej cywilizacji.

Powieść była po raz pierwszy publikowana w odcinkach na łamach „Dziennika Polskiego” na przełomie 2007 i 2008 roku (od numeru 258 z 2007 do numeru 50 z 2008). W formie książkowej ukazała się w 2009 roku nakładem wydawnictwa Prószyński Media.

Fabuła Akcja rozgrywa się w Polsce w 2019 roku, gdy prezydentem Rzeczypospolitej został Radosław Sikorski, a premierem Elżbieta Jakubiak. W Rosji tytuł honorowego cara otrzymał dożywotnio Władimir Putin, zaś w Niemczech kanclerzem jest Erika Steinbach. Na zachodzie pogrążonej w apatii Europy narasta presja radykałów islamskich, na wschodzie zaś, w tym w Polsce, działają zbrojne komanda finansowane przez Moskwę. Agenci i policjanci – Sylwester Wypych, Piękna Betty, Barnaba i Waldek Choinka – próbują udaremnić knowania Tołstogo Czetwierga i Niny Szarawarenko.

Głównym bohaterem powieści jest Waldek Choinka, nigeryjski policjant, który przybywa do Polski, prowadząc śledztwo w sprawie zaginięcia polskiego ministra. Polska jest krajem zubożałym i politycznie zmarginalizowanym, którego terytorium penetrują służby i agenci obcych państw. W toku śledztwa Choinka poznaje mechanizmy funkcjonowania państwa oraz przemiany, które zaszły w Polsce.

Odbiór Powieść była recenzowana m.in. przez Bernadettę Darską na łamach „Nowych Książek”, Pawła Dunin-Wąsowicza w „Lampie” i Lecha Jęczmyka w „Czasie Fantastyki”.

Jęczmyk pozytywnie ocenił powieść, uznając ją za udany powrót Oramusa do prozy powieściowej po długiej przerwie. Za jej atuty uznał m.in. postać głównego bohatera oraz konstrukcję fabuły, której zakończenie, jego zdaniem, pozostawia możliwość kontynuacji. Recenzent zaliczył Kankan na wulkanie do wyrazistego i znaczącego nurtu współczesnej polskiej fantastyki.

W krótkiej recenzji opublikowanej w portalu „Rynek Książki” książkę porównano do „IV Rzeczpospolitej” Grzegorza Mathea’y. Recenzent pozytywnie ocenił powieść Oramusa, pisząc o „wartkiej, pełnej suspensów, ironii i humoru i interesującej fabule”.

Analiza Jęczmyk interpretował Kankan na wulkanie jako powieść łączącą konwencje science fiction i powieści detektywistycznej z satyrą polityczną. Świat przedstawiony stanowi według niego ekstrapolację procesów zachodzących we współczesnej autorowi Polsce. Recenzent określił ten typ fantastyki mianem prozy „czasu współczesnego dokonanego” (''Present Perfect''), opisującej teraźniejszość poprzez ukazanie jej możliwych konsekwencji w bliskiej przyszłości. Zdaniem Jęczmyka futurystyczna konwencja służy Oramusowi przede wszystkim komentowaniu współczesności. Recenzent porównał metodę pisarza do podniesienia przydrożnego kamienia, spod którego ukazuje się ukryte pod nim „robactwo”, wskazując tym samym na demaskatorski i satyryczny charakter przedstawionej wizji Polski.

Mimo osadzenia akcji w 2019 roku sam Oramus nie traktował Kankana na wulkanie jako prognozy przyszłości. Za trafne uznawał odczytanie utworu jako powieści współczesnej, w której elementy futurologiczne służą diagnozie rzeczywistości początku XXI wieku. Polska przedstawiona w powieści jest państwem słabym i stanowi obiekt rywalizacji zagranicznych mocarstw. Jęczmyk podsumował jej położenie stwierdzeniem, że „nie jest graczem w tych rozgrywkach, jest tylko boiskiem”, porównując sytuację kraju do podziału stref wpływów. Obecność w Polsce agentur różnych państw tłumaczył przyjętą w powieści wizją ciągłości służb wywiadowczych, które mimo przemian politycznych zachowują dawne struktury i sieci agentów

Leszek Będkowski zalicza Kankan na wulkanie do polskich dystopii społeczno-politycznych powstałych po 1989 roku, stanowiących kontynuację wcześniejszej tradycji fantastyki socjologicznej. Sytuuje powieść pomiędzy poważnym tonem części współczesnych dystopii a utworami wykorzystującymi groteskę, za jej główną problematykę uznając zagrożenia związane z wielokulturowością oraz granice tolerancji wobec mniejszości etnicznych i wyznaniowych. Według Będkowskiego powieść przedstawia wizję odchodzącej w przeszłość chrześcijańskiej Europy, której zagrażają imigranci muzułmańscy. Umieszczenie akcji w niedalekiej przyszłości pozwala Oramusowi komentować współczesne mu spory dotyczące imigracji i politycznej poprawności. Wykorzystuje przy tym odniesienia do rzeczywistej publicystyki społeczno-politycznej, m.in. wprowadzając postać brytyjskiego konserwatywnego filozofa Rogera Scrutona. Zdaniem badacza zabiegi te służą zakotwiczeniu fikcyjnej rzeczywistości w doświadczeniu współczesnego odbiorcy; powieść nie tyle próbuje przewidywać przyszłość, ile poprzez jej hiperboliczny obraz diagnozować teraźniejszość.

Będkowski wskazuje również na obecny w powieści postulat nieufności wobec rządzących, powiązany z motywem teorii spiskowych. Szerszym kontekstem tej problematyki, zauważonym przez badaczy, jest charakterystyczna dla tego nurtu dystopii krytyka politycznej poprawności, przedstawianej jako mechanizm mogący maskować istniejące konflikty społeczne. Podobnie krytykowane są idee wielokulturowości i integracji europejskiej.

Podobnie Bogdan Trocha określił przedstawioną w Kankanie na wulkanie rzeczywistość jako „tragikomiczną wizję przyszłości Polski i Unii Europejskiej”. Za jeden z istotnych politycznych motywów powieści uznał zagrożenie islamskim terroryzmem, sytuując utwór wśród polskich powieści fantastycznych podejmujących próbę diagnozy mechanizmów związanych z tym zjawiskiem.

W wywiadzie dotyczącym powieści Oramus określił jako jej główną tezę wizję osłabienia zachodniej Europy wskutek narastających wpływów islamu oraz Polski pozostającej w geopolitycznym konflikcie z Rosją i zależnej od nieskutecznych, jego zdaniem, struktur zachodnich. Wyrażał wątpliwości dotyczące trwałości solidarności państw Unii Europejskiej i skuteczności NATO w przypadku poważnego konfliktu, podkreślając zarazem, że przedstawione w powieści przewidywania mają charakter pesymistyczny i że sam miał nadzieję, iż się nie spełnią.

Adam Mazurkiewicz zaliczył tę powieść do „skandalizujących” utworów powiązanych z nurtem klerykal fiction.

Mimo osadzenia akcji w 2019 roku Oramus nie traktował ''Kankana na wulkanie'' wyłącznie jako prognozy przyszłości. Za trafne uznawał odczytanie utworu jako powieści współczesnej, w której elementy futurologiczne służą diagnozie rzeczywistości początku XXI wieku.

Przypisy

Kategoria:Powieści fantastyczne z 2009 roku Kategoria:Polskie powieści fantastycznonaukowe Kategoria:Twórczość Marka Oramusa