W czasie wojny nie wybudowano nowych tras tramwajowych, odbudowano jedynie zniszczone w 1939 roku Most Chwaliszewski i Cybiński, umożliwiając ponowne kursy przez Ostrów Tumski na Śródkę. W 1940 roku unowocześniono również system zasilania sieci tramwajowej, instalując trzy stacje prostownikowe, zamówione jeszcze w 1938 roku.

Zaprzestanie budowy nowych torowisk w czasie wojny nie szło w parze z brakiem zmian w taborze tramwajowym. Ze względu na to, że Polacy nie mogli posiadać prywatnych środków transportu, liczba pasażerów komunikacji miejskiej zwiększała się, co pociągnęło za sobą konieczność zapewnienia pojemniejszych wagonów. W latach 1940–1942 miasto pozyskało 62 używane wagony, między innymi z Wrocławia, Norymbergi i Düsseldorfu, zaś w 1944 do Poznania trafiło dziesięć sztuk nowych wagonów typu wojennego (KSW), których transport przekierowano z Wiednia. W tym samym roku do miasta przyjechał również transport 31 wagonów z Warszawy, zniszczonej w wyniku powstania. Nie włączono ich jednak do ruchu liniowego, ze względu na inny rozstaw kół (w przedwojennej Warszawie stosowano szerokie tory) oraz przekroczenie poznańskiej skrajni.