W gułagu codziennie wyrąbywano w zamarzniętej ziemi duże doły, do których wrzucano setki ofiar, a następnie wyrównywano ziemię. Pozostawały tylko ich nazwiska na papierze w archiwum, trzymane w tajemnicy, dopóki socjalistyczny system nie upadł. Symboliczny grób rodziny Centomirskich znajduje się na warszawskich Powązkach, tuż przy kwaterze Sybiraków. mały|Czerwony dzwon, 1981 mały|Rekwiem Syberii mały|Pożegnanie, 1965

Twórczość w Moskwie W erze sowieckiej Stefan Centomirski malował swoje obrazy w moskiewskiej pracowni wyłącznie dla siebie. W obrazach i kolażach z tego okresu zapisywał tragedię swojego dzieciństwa spędzonego na Syberii, w nieprzyjaznej, bezdusznej i lodowatej bieli. Jako dziecko był świadkiem fizycznego i duchowego wyniszczania człowieka w imperium zła. Mówił, że musiał pokonać swoją kondycję „umęczonego człowieka” i zmusić się do twórczości, która najboleśniej szarpała jego serce. mały|Wieczne oczekiwanie, 1978 mały|Czerwone słońce GULAGu, 1991 Obrazy malował pośpiesznie, czasem w ciągu jednej nocy, a następnie natychmiast odwracał do ściany, aby nie ujrzały ich niepożądane oczy. Te obrazy były świadectwem, ale ich odwrócenie sprawiało, że stawały się nieme. Dla artysty była to sytuacja beznadziejna – nikt nie widział ani nie doceniał jego dzieł.