19–20, uważa, że część obrońców w rzeczywistości zginęła tylko podczas zdobywania grodu, zaś ocalałych, idąc za sugestią Jana Długosza, uratował właśnie książę wielkopolski..
Kiedy po zrealizowaniu celu wyprawy część rycerstwa rozjechała się do domów, Przemysł otrzymał poufną wiadomość, że na straży grodu w Drzeniu (Drezdenku) stoi zaledwie kilku niemieckich rycerzy. Młody książę, nie bacząc na to, że ma do dyspozycji tylko część sił, zdecydował się na szybki atak. Zupełnie zaskoczony przeciwnik, obawiając się losu załogi Strzelec Krajeńskich, zdecydował się na poddanie grodu w zamian za możliwość swobodnego wyjścia. Przemysł obsadziwszy gród wierną sobie i stryjowi załogą, mógł z triumfem wrócić do domu.
W tym samym roku doszło do zawarcia pierwszego sojuszu z księciem Pomorza Gdańskiego Mściwojem II. Ten, dążąc do politycznego zjednoczenia księstwa w toku walk przeciwko swojemu bratu i stryjom, obiecał margrabiom brandenburskim ziemię gdańską w zamian za pomoc i choć prawdopodobnie chodziło wyłącznie o zwierzchność lenną na tym terytorium, to władcy z dynastii askańskiej jeszcze w 1271 zajęli grody w tej prowincji z Gdańskiem na czele. Okazało się, że siły pomorskie Mściwoja II są za słabe by samodzielnie usunąć Brandenburczyków.