Książę Karol Lotaryński maszerował dalej, nie zdając sobie sprawy z bliskości przeciwnika.

Bitwa Rankiem 12 sierpnia Karol Lotaryński zdecydował się pomaszerować w kierunku Siklos, gdzie teren wydawał mu się najbardziej korzystny do stoczenia bitwy. Prawe skrzydło wyruszyło w kierunku zachodnim w gęsto zalesiony obszar. W tym momencie Sulejman uznał, że jest to dla niego najlepsza chwila i zaatakował całymi siłami lewe skrzydło armii cesarskiej elektora Bawarii, które nadal tkwiło na umocnionych pozycjach. 8 000 spahisów próbowało okrążyć lewą flankę przeciwnika. Elektor wysłał wówczas prośbę o pomoc do Karola Lotaryńskiego, sam zaś przeciwstawił się dwukrotnie silniejszej armii tureckiej. Po ciężkiej walce kawalerii cesarskiej pod wodzą generała Piccolominiego udało się w końcu przebić przez kordon spahisów.

Wielki wezyr wydawał się zaskoczony oporem obrońców, nakazał wstrzymanie ataku. Jego artyleria co prawda nadal prowadziła ostrzał pozycji cesarskich, pozostałe oddziały otrzymały rozkaz opuszczenia zdobytych pozycji i oszańcowania się w bezpiecznej odległości od przeciwnika. Dzięki temu zaalarmowane prawe skrzydło cesarskie zyskało czas na powrót na wcześniej zajmowane pozycje.