Odejście Fiedorowa latem 2003 roku pozwoliły Daciukowi rozwinąć skrzydła, gdyż zaczął otrzymywać więcej czasu na lodzie. W sezonie 2003/04 wystąpił w Meczu Gwiazd NHL i zdobył w sumie 68 punktów. W play-off jednak znowu nie poszło mu najlepiej i w 12 meczach zapisał na swoim koncie tylko 6 asyst. Wings odpadli w drugiej rundzie. Po tym sezonie Daciuk był ograniczonym wolnym agentem a klubowi nie udało się dojść z młodym graczem do porozumienia, mimo zapewnień agenta Rosjanina o jego chęci pozostania w Detroit. Podczas lokautu w NHL Daciuk wrócił do Rosji, gdzie grał w zespole HC Dinamo Moskwa. 4 września 2005 roku Daciuk podpisał roczny kontrakt z Awangardem Omsk a Dynamo wyrównało ofertę dwa dni później. 19 września komisja arbitrażowa ligi rosyjskiej miała zadecydował który klub ma prawa do zawodnika. Tego samego dnia Daciuk zgodził się na dwuletni kontrakt z Red Wings wart 7.8 miliona dolarów.