W sezonie 2005/06 Daciuk pobił swój rekord punktowy w NHL, zdobywając w 75 meczach 87 oczek (28 bramek i 59 asyst). Ten sam wynik powtórzył rok później, strzelając jedną bramkę mniej i asystując jeden raz więcej. Ponieważ na ławce kar spędził tylko 22 minuty a jego zachowanie na lodzie było nienaganne otrzymał też Lady Byng Trophy. Podobnie jak z punktami, wyczyn ten powtórzył sezon później. Dzięki swojej dobrej grze dostał się do składu rosyjskiej drużyny narodowej na igrzyska olimpijskie w Turynie.

Red Wings ponownie jednak zawiedli w play-off, odpadając w 1. rundzie. W pięciu meczach Daciuk zaliczył tylko 3 asysty, przez co podniosło się dużo głosów krytyki w jego stronę, mówiących że nie jest on kompletnym graczem, gdyż nie jest sobie w stanie poradzić w play-off. Działo się to mimo nowych przepisów wprowadzonych przez NHL, które miały faworyzować mniejszych, lecz bardziej finezyjnych graczy.