Następnego dnia dowódcy ustalili termin i sposób wymiany kanadyjskich załóg czołgowych obsadzających pozostawione na wysuniętej pozycji (przed pierwszą Gardzielą na drodze Polskich Saperów) Shermany nowozelandzkie.

Pierwsi Pancerni 2 Korpusu na linii W dniu 28 kwietnia 1944 z miejsca postoju pułku wyjechał pluton złożony z załóg zapasowych szwadronu pod dowództwem ppor. Bobaka, by zmienić załogi kanadyjskie w wysuniętych czołgach. Pluton miał zadania przede wszystkim obronne, w razie niemieckiego natarcia miał zamknąć ogniem 1. Gardziel, prowadzić stałą obserwację przedpola i utrzymywać stałą łączność z dowódcą 14 Baonu. Załogi od pierwszej chwili pracowały w silnym ogniu artylerii i moździerzy niemieckich. Stanowiska czołgów były znane obserwatorom niemieckim, ci jednak nie wiedzieli czy Shermany te nadają się do walki, czy jak inny pozostawiony sprzęt pancerny uszkodzony w natarciu, są tylko schronami. Nie ujmując sławy bojowej poprzednim załogom wysuniętych czołgów trzeba stwierdzić, że czołgi, w chwili przyjęcia przez polskie załogi, nie nadawały się do akcji. Broń i pokrętła celownicze uszkodzone, akumulatory zupełnie wyładowane, home lite nie działały – to musiały załogi naprawić, by móc wykonać swoje zadanie.