wskutek jego nieuwagi wywołanej myślami o Marze, jeden ze źrebaków wpadł w przepaść i złamał kręgosłup, przez co Jeli stracił pracę i zaległą wypłatę.

W dniu św. Jana Jeli brał udział w świątecznej zabawie razem z Marą i jej rodziną. Zorientował się, że do dziewczyny zalecał się syn zamożnego gospodarza Neriego, a ona odwzajemniała jego starania. Ciosem dla młodego pasterze był widok pocałunku obojga. Tymczasem ojciec Mary pomógł mu znaleźć nowe zajęcie – owczarza u gospodarza Neriego. W nowej pracy Jeli szybko uzyskał znakomitą opinię. Dowiedział się również, że plany ślubu syna gospodarza z Marą zostały zarzucone, ponieważ narzeczona miała mieć romans z młodym szlachcicem Alfonsem. Wkrótce potem Jeli spotkał się z dziewczyną. Powiedziała mu ona, że wskutek złej finansowej sytuacji rodziny prawdopodobnie nie znajdzie dobrego kandydata na męża i byłaby skłonna wyjść za mąż za niego. Jeli natychmiast oświadczył się Marze, którą stale kochał, a jej rodzice wyrazili zgodę na ślub, doceniając jego pracowitość i oszczędność. Początkowo małżeństwo było bardzo szczęśliwe: pasterz udawał, że nie wie o plotkach na temat niewierności jego żony, cieszył się, że Mara wzorowo prowadzi gospodarstwo;