Prawdopodobnie za to został przez władze carskie skazany na karę odbywaną w Agłonie, gdzie w klasztorze i kościele podominikańskim urządzono więzienie dla księży.

Wbrew zwykłej praktyce, na którą składało się aresztowanie i osadzenie w więzieniu bez podania powodu, tym razem wyrok został początkowo zgłoszony zwierzchności kościelnej. Ks. Żyskar, korzystając z pomocy hrabiego Feliksa Tyszkiewicza z Połągi uciekł do Krakowa a następnie do Włoch. Po drodze, pomimo poważnych problemów zdrowotnych, zorganizował grupę kandydatów do seminarium duchownego, udającą się do Włoch. W miejscowości Peggio Miretto założył stowarzyszenie, mające na celu apostołowanie wśród prześladowanych unitów w zaborze rosyjskim. Wtedy przybrał sobie imię Jozafat, na pamiątkę patrona unii, Jozafata Kuncewicza. Drugą siedzibą stowarzyszenia było Palembaro w Umbrii. Zamożny antykwariusz petersburski Liniewicz przez o. Pawła Smolikowskiego, ówczesnego przełożonego Zmartwychwstańców w Rzymie, przekazał 1000 rubli.