Graliśmy i wymienialiśmy się pomysłami do południa lub późniejszej pory – wspominała Williams w "Melody Maker".

W 1945 skomponowała klasyczną suitę , w której każda z dwunastu części odpowiadała znakom zodiaku i została zadedykowana muzycznym kolegom, w tym Billiemu Holiday i Artowi Tatum. Nagrała ją z Jackiem Parkerem i Alem Lucasem. Wykonała ją 31 grudnia 1945 w Town Hall w Nowym Jorku z orkiestrą i saksofonistą tenorowym Benem Websterem.

W 1952 Williams przyjęła ofertę występu w Anglii i została w Europie na 2 lata. W tym czasie poświęciła się muzyce, ale jednocześnie była wyczerpana psychicznie i fizycznie. Po powrocie do Stanów Zjednoczonych przerwała występy. W 1954 przeszła na katolicyzm. Podczas występu w Paryżu w 1954 nagle odeszła od fortepianu i tak zaczęła się jej trzyletnia przerwa w pracy. Poświęciła się głównie Fundacji Bel Canto, aby pomóc uzależnionym muzykom wrócić do występów. Spędzała kilka godzin na mszy, a poza tym wykorzystała swoje oszczędności oraz pomoc przyjaciół, aby zamienić mieszkanie w Hamilton Heights w dom dla biednych oraz muzyków zmagających się z nałogiem. Przez dłuższy czas zarabiała, prowadząc sklep z używanymi rzeczami w Harlemie i przekazując dochód ze sklepu oraz 10% swojego dochodu potrzebującym muzykom.