Okres szkolny i studencki (w tym pobyt w Szczecinku), to czas, w którym Gosia nie tylko utwierdzała się w swoim przywiązaniu do Polski i do ojca, ale także okres głębokich analiz swojego nietypowego losu i wynikających z niego komplikacji życiowych - zawieszenia między Polską i Niemcami, między ojcem a matką (którą Lucjan znienawidził), między dwoma językami i systemami wartości a w końcu między pokoleniem ojca a pokoleniem Gosi, która zarzucała ojcu letniość i brak prawdziwego zaangażowania w losy kraju, czy w politykę. Wstąpiła do ZMP, który jednak okazał się organizacją koniunkturalną i całkowicie ją zawiódł. Podczas powstania w czerwcu 1956 angażuje się po stronie protestujących poznaniaków. Silne zaangażowanie w sprawy kraju jest wyrazem jej potrzeby odnalezienia korzeni i tożsamości. Studiowała początkowo polonistykę, a potem germanistykę.
Zapis życia Lucjana Skobiela ma charakter na wpół oniryczny. Starszy już i schorowany człowiek wspomina swoje życie przesiadując na kanapie w poznańskim mieszkaniu, po otrzymaniu od Gosi pocztówki z wakacji w Zakopanem. Często przysypia, ulega różnym wizjom, budzi się, odczuwając bóle sercowe i sięgając po kolejne leki, które troskliwie poukładała mu Gosia przed wyjazdem.