Owe incydenty wywołały protesty amerykańskiej dyplomacji.

Naloty na Stein-am-Rhein i pobliskie miejscowości 22 lutego 1945 alianci przeprowadzili zakrojoną na szeroką skalę operację powietrzną, wymierzoną w węzły komunikacyjne w głębi Niemiec (kryptonim „Clarion”). Tego dnia amerykańskie samoloty omyłkowo naruszyły szwajcarską przestrzeń powietrzną i zaatakowały obiekty w północnej Szwajcarii. Ofiarą nalotów padło aż trzynaście celów – miasteczka Beringen, Hundwil, Igis, Lohn, Neiderdorf, Neuhausen, Otelfingen, Rafz, Stein am Rhein, Taegerwilen, Vals i Zizers, jak również pociąg kursujący między Neunkirch a Szafuzą.

Na skutek nalotu najbardziej ucierpiało Stein am Rhein. W miasteczku tym – a także w nieodległym Taegerwilen – zginęło łącznie 7 osób, a kolejnych 16 odniosło rany. 8 ofiar śmiertelnych przyniósł atak na Rafz. Z kolei w Vals amerykańskie bomby zabiły jedno dziecko. Atak wywołał oburzenie szwajcarskiej prasy i polityków. Amerykańscy dyplomaci wyrazili „głębokie ubolewanie” i zapewnili, że rząd USA jest gotowy wypłacić Szwajcarii finansowe odszkodowanie.