Naloty na Zurych i Bazyleę 4 marca 1945 blisko 275 amerykańskich „Liberatorów” z 2. Dywizji 8. Armii Powietrznej wyruszyło z baz w Anglii z zadaniem zbombardowania kilku obiektów w południowych Niemczech. Głównym celem ataku były warsztaty remontowe czołgów w Aschaffenburgu. Z powodu złej pogody wiele samolotów nie zdołało jednak osiągnąć wyznaczonych celów i zawróciło do Anglii. Sześć bombowców z 392. grupy bombowejTa sama jednostka dokonała nalotu na Szafuzę w kwietniu 1944. zboczyło z kursu i znalazło się nad terytorium Szwajcarii. Piloci – świadomi, iż nie osiągną wyznaczonego celu, a zarazem przekonani, iż znajdują się nad terytorium Niemiec – postanowili zaatakować mijane miasto, które błędnie zidentyfikowali jako będący celem zapasowym Fryburg.
W rzeczywistości sześć „Liberatorów” zrzuciło ładunek 12,5 ton bomb burzących i 12 ton bomb zapalających na jedno z największych miast Szwajcarii – Zurych. Większość amerykańskich bomb spadła na teren niezamieszkany. Niemniej dwa domy na przedmieściu zostały kompletnie zniszczone, a kilka innych odniosło poważne uszkodzenia. Zginęło 5 osób, a kolejnych 12 odniosło rany. 22 mieszkańców miasta straciło dach nad głową. W tym samym czasie kilka innych samolotów zrzuciło ładunek 16,5 ton bomb burzących i 5 ton bomb zapalających w rejonie dworca towarowego w Bazylei.