Pod koniec życia Aleksander przekazał majątek synom, a sam przeniósł się na Krym, gdzie zajął się uprawą przednich win węgierskich i reńskich. Mołodów (i 10 tysięcy morgów ziemi) dostał się Henrykowi (1835–1916), po którym dobra te odziedziczył jego syn Henryk (1868–1939). Ponieważ nikt z czworga rodzeństwa tego pokolenia Skirmuntów (w tym Konstanty Skirmunt i Jadwiga) nie założył rodziny, mieszkający w Mołodowie Henryk i jego siostra Maria zapisali cały majątek Zgromadzeniu Siótr Urszulankek „szarych”, które wprowadziły się do jednej z oficyn już w 1937 roku. Pracowała tu św. Urszula Ledóchowska, wizytował ją tu m.in. nuncjusz apostolski Filippo Cortesi. Mieszkał tu również ks. Jan Zieja, który był kapelanem sióstr urszulanek przed 1939 rokiem.

Henryk Skirmunt był ostatnim właścicielem Mołodowa, został bestialsko zamordowany w pobliskim lesie, wraz z siostrą Marią, 20 września 1939 roku przez miejscowych aktywistów radzieckich po agresji ZSRR na Polskę.