W tym czasie władze zamierzały nakłonić duchowieństwo do poparcia apelu sztokholmskiego. O ile „księża pokoju” opowiadali się za apelem, o tyle węgierscy biskupi odmawiali jego podpisania, akcentując fakt, iż Kościół zawsze potępiał wojny. Zamiast tego 3 kwietnia 1951 roku biskupi wystosowali własny list do ONZ. Rząd Węgier uznał to za prowokację i przydzielił wakujące parafie Budapesztu księżom komitetu. W odpowiedzi na to administrator apostolski Esztergomu Endre Hamvas, chcąc uniknąć rozłamu w Kościele, podpisał apel sztokholmski.
31 sierpnia 1950 roku został podpisany kompromitujący episkopat układ państwo – Kościół. Był on poprzedzony znaczącą liczbą aresztowań księży i osób zakonnych, co miało wywrzeć presję na biskupach. Tekst układu stanowił manifestację poparcia dla działań rządu Węgierskiej Republiki Ludowej i wzywał biskupów do walki z przeciwnikami ustroju. Jeden z punktów układu zajmował się uposażeniem księży, dlatego też przedstawiciele Komitetu Kapłanów Katolickich poprosili władze o rozwiązanie tego problemu. Pośrednikiem w wydawaniu subwencji dla księży komuniści uczynili „księży pokoju”, których uprawniono do konsultacji w sprawie stawek, jak również wysokości i rozdziału pieniędzy otrzymywanych przez Kościół. Beresztóczy pertraktował również z kard.