Pozwoliło to władzy ściśle kontrolować pracę parafii.
W połowie 1955 roku papież potępił pismo „Kereszt” (8 czerwca, na prośbę abpa Grősza, dekretem Świętego Oficjum pismo trafiło na indeks ksiąg zakazanych). Doprowadziło to do załamania środowiska „księży pokoju”. Część księży opuściła wówczas ruch, za co zostali wydaleni z diecezji i pozbawieni państwowego zezwolenia na wykonywanie funkcji kapłańskich.
Podczas powstania 1956 roku uwolniony już kard. Mindszenty wprowadził dekret, w myśl którego odmawiał „księżom pokoju” jurysdykcji kościelnej; ta decyzja została zatwierdzona przez Stolicę Apostolską. Dzięki temu w Kościele węgierskim władzę biskupią objęli autentyczni hierarchowie. „Księża pokoju” nie sprzeciwiali się tym postanowieniom. Jednakże 30 stycznia 1957 roku władze odwołały decyzje kardynała jako „motywowane nienawiścią do ustroju”, wskutek czego „księża pokoju” mieli prawo powrócić na swoje stanowiska. Mimo tego 36 spośród księży nie przyjęło oferowanych stanowisk, obiecując wierność Stolicy Apostolskiej.