Charles d’Eslon, także Charles-Nicolas Deslon (zm. 21 sierpnia 1786 w Paryżu) – francuski lekarz. Był paryskiego Wydziału Medycyny, czyli miał najwyższy stopień, jaki można tam było uzyskać. Pełnił też funkcję pierwszego lekarza nadwornego hrabiego d’Artois, późniejszego króla Karola X. Był zwolennikiem koncepcji magnetyzmu zwierzęcego – domniemanego płynu, którym lekarz miał kierować ku choremu, by go uzdrowić – głoszonej przez Franza Antona Mesmera. Został jego uczniem i współpracownikiem, pierwszym znaczącym rzecznikiem tej koncepcji i do 1780 roku jedynym uczniem Mesmera o wysokiej pozycji zawodowej i społecznej. Za publiczne popieranie i praktykowanie magnetyzmu został wykluczony z Wydziału Medycyny. Z czasem usamodzielnił się i prowadził własną klinikę magnetyczną. To jego praktyka – nie Mesmera – stała się w 1784 roku przedmiotem badania dwóch komisji królewskich powołanych przez Ludwika XVI. Pierwsza z nich, nazywana Komisją Franklina, zastosowała w tym badaniu zaślepienie i zabiegi pozorowane – jedno z wczesnych użyć tych metod w ocenie terapii. Obie komisje orzekły, że nie ma dowodu na istnienie płynu magnetycznego, a obserwowane skutki wynikają z dotyku, wyobraźni i naśladownictwa.

Już w 1780 roku d’Eslon dopuszczał, że skutki magnetyzmu mogą pochodzić z wyobraźni. Pytał wtedy, dlaczego – skoro „medycyna wyobraźni” miałaby być najlepsza – nie mielibyśmy jej uprawiać, a 19 czerwca 1784 oświadczył komisarzom, że największy udział w obserwowanych zjawiskach ma wyobraźnia i że sama może wyjaśniać działanie magnetyzmu.

Pochodzenie, wykształcenie i kariera Data i miejsce urodzenia d’Eslona nie są ustalone. Kartoteka haseł wzorcowych Biblioteki Narodowej Francji – rejestr ujednoliconych form nazwisk – notuje go jako Charles-Nicolas Deslon i podaje rok 1750 i informację, że studiował w Besançon i w Paryżu, po czym został lekarzem zwyczajnym hrabiego d’Artois i regentem Wydziału Medycyny. Katalog tej samej biblioteki przypisuje mu także cztery rozprawy medyczne bronione w Paryżu w latach 1765–1766, każdą pod przewodnictwem innego lekarza wydziału. Rok 1750 podają również Crabtree oraz Lanska i Lanska, natomiast Isabelle Coquillard w opracowaniu z 2023 roku podaje lata 1738–1786. Współczesna wydarzeniom notatka o śmierci d’Eslona mówi z kolei, że zmarł „w wieku zaledwie czterdziestu pięciu lat”.

Tytuł był najwyższy na paryskim Wydziale Medycyny i dawał między innymi prawo głosu na zgromadzeniach wydziału. Równolegle pełnił funkcję pierwszego lekarza nadwornego () hrabiego d’Artois, brata króla – tytuł ten umieszczał na kartach tytułowych wszystkich swoich pism. Buranelli i Crabtree podkreślają, że jego wysoka pozycja akademicka i dworska nadawała poparciu dla Mesmera szczególne znaczenie.

Uczeń Mesmera Zetknięcie z magnetyzmem mały|Karta tytułowa (1780) z pełną tytulaturą autora Zalążek koncepcji magnetyzmu zwierzęcego zawierała rozprawa doktorska Mesmera z 1766 roku, w której pisał o działającej na ciało ludzkie sile nazwanej . Doktryna w postaci wyjściowej pojawiła się dopiero w piśmie ogłoszonym w 1775 roku, wraz z pierwszymi opisami uzdrowień magnetycznych. Zgodnie z tą teorią ciała niebieskie emitują płyn zdolny przenikać wszelką materię i oddziałujący na ciało, zwłaszcza na układ nerwowy. Chorobę powodować miało zablokowanie jego przepływu, a leczyć – magnetyzm zwierzęcy, uzupełniający brakującą siłę życiową.

Mesmer przybył do Paryża w 1778 roku i bezskutecznie zabiegał o uznanie ze strony Akademii Nauk oraz . Pozostał mu Wydział Medycyny i to tam znalazł poparcie d’Eslona. Gauld datuje pierwsze spotkanie obu lekarzy na wrzesień 1778 i określa d’Eslona jako pierwszego ucznia Mesmera. Praktykę Mesmera obserwował początkowo jako sceptyk. Przekonało go leczenie hipochondryka objeżdżającego kolejne paryskie zakłady lecznicze oraz zmagnetyzowanie chorej na padaczkę „panny L.”. Od tej pory nie stracił już zaufania do magnetyzmu: nauczył się metody, sam poddał się magnetyzowaniu, asystował Mesmerowi, a w końcu założył własną klinikę.

We własnym piśmie z 1780 roku d’Eslon podał, jak długo trwała ta obserwacja: „Od piętnastu miesięcy pewien członek Wydziału Medycyny w Paryżu regularnie śledzi jego działania. Tym członkiem Wydziału jestem ja”. Doprowadził też do tego, że Mesmer przedstawił rezultaty swoich doświadczeń trzem innym lekarzom Wydziału. Wizyty tych lekarzy odbywały się co dwa tygodnie przez siedem miesięcy, lecz lekarze nie potrafili rozstrzygnąć, ile z domniemanych wyleczeń przypisać leczeniu, a ile samoistnemu przebiegowi chorób. Kiedy Mesmer zażądał formalnej opinii, wycofali się z przedsięwzięcia.

Poza obserwowaniem chorych d’Eslon pracował dla Mesmera jako redaktor i tłumacz: opracował i przełożył z niemieckiego m.in. jego .

Observations sur le magnétisme animal (1780) W 1780 roku d’Eslon ogłosił własne dzieło o magnetyzmie zwierzęcym, przedstawiające osiemnaście przypadków leczonych przez Mesmera. Nie przedstawił w nim rozbudowanej teorii, lecz wzywał środowisko lekarskie, by rozważyło fakty i pozwoliło magnetyzmowi dowieść skuteczności. Zaprzeczał też, jakoby w praktyce magnetycznej kryła się jakakolwiek tajemnica.

D’Eslon odniósł się w książce także do zarzutu, że Mesmer działa przez wyobraźnię. Opisawszy przypadek, w którym chory nie wiedział o przybyciu Mesmera i był zbyt osłabiony, by cokolwiek sobie wyobrażać, dodał: „gdyby M. Mesmer nie miał innego sekretu niż ten, by wyobraźnia działała skutecznie na rzecz zdrowia, czyż nie miałby zawsze sekretu wspaniałego? Bo jeśli medycyna wyobraźni jest najlepsza, dlaczego nie mielibyśmy uprawiać medycyny wyobraźni?”. Gray zwraca uwagę, że d’Eslon powiązał wyobraźnię z terapią Mesmera już w 1780 roku, a więc na cztery lata przed tym, jak wyobraźnia stała się głównym ustaleniem komisji królewskich.

Konflikt z Wydziałem Medycyny Na zgromadzeniu ogólnym 18 września 1780 Wydział Medycyny potępił magnetyzm zwierzęcy i udzielił d’Eslonowi nagany za – jak to ujęto – popieranie szarlatana i lekceważenie nauczania szkoły medycznej. Na rok odebrał mu prawo zabierania głosu na zgromadzeniu i nakazał odwołać pod rygorem utraty członkostwa. Wkrótce potem, 7 października 1780, d’Eslon wystąpił do wydziału z wnioskiem o zbadanie autentyczności i skuteczności uzdrowień Mesmera. Wydział wniosek odrzucił, a zarazem zarzucił przewinienie samemu wnioskodawcy.

D’Eslon nie odwołał niczego. 15 maja 1782 wystosował do nowego dziekana wydziału, Philipa, liczący 144 strony list otwarty, w którym domagał się rzetelnego rozpatrzenia magnetyzmu. Wyciąg z tego pisma przedstawiono wydziałowi 6 sierpnia 1782. List wykraczał poza sprawę magnetyzmu: d’Eslon pisał w nim także o ustroju dawnego uniwersytetu, o akademiach i ich wpływie oraz o nadużyciach w kształceniu młodzieży. Przyrodnik, magnetyzer i historyk magnetyzmu odnotował w 1813 roku, że większość zaproponowanych tam reform przeprowadzono później, choć zastrzegł, że nie twierdzi, iż zawdzięcza się je d’Eslonowi. Sam d’Eslon wspominał, że na zgromadzeniu cztery dni później oświadczył wydziałowi wprost, iż leczy magnetyzmem zwierzęcym, i przedłożył listę trzydziestu chorych wyleczonych tą metodą, z nazwiskami i adresami. Według Gaulda bronił się wtedy po raz trzeci i ostatni przed odebraniem statusu , dając zarazem do zrozumienia, że praktykuje już na własny rachunek.

Darnton przedstawia całe postępowanie jako proces ciągnący się od września 1781 do września 1784. Trzydziestu młodych lekarzy wydziału opowiedziało się wówczas po stronie nowej medycyny, a d’Eslon wyzwał konserwatywną większość, by zmierzyła się z Mesmerem w leczeniu dwudziestu czterech chorych wybranych losowo. Wydział odpowiedział dekretem stawiającym owych trzydziestu przed wyborem: przysięga wierności medycynie ortodoksyjnej albo wykluczenie. Źródła odmiennie opisują charakter kolejnych sankcji z 1782 roku. Crabtree mówi o trzecim już potępieniu z 20 sierpnia, odbierającym d’Eslonowi prawa i przywileje . Duveen i Klickstein – o skreśleniu go 26 października z listy wydziałowej i objęciu dwuletnim zakazem uczestniczenia w posiedzeniach. Sankcje kosztowały go znaczną część dochodów.

Do ostatecznego zerwania doszło już po ogłoszeniu raportów komisji: 22 września 1784 d’Eslon został wykluczony z Wydziału Medycyny, a członkostwa nigdy nie odzyskał. Jeszcze po ukazaniu się pierwszego raportu wydział zebrał się nadzwyczajnie i zażądał od magnetyzujących lekarzy, by na piśmie porzucili nie tylko praktykę magnetyzmu, lecz i wiarę w niego. Jak odnotował d’Eslon, „z umiłowania pokoju” siedemnastu z nich obiecało zaprzestać praktyki.

Rozejście z Mesmerem i własna praktyka mały| – kadź, wokół której pacjenci siadali w kręgu i trzymali sterczące z niej pręty

W pierwszym okresie znajomości d’Eslon uważał się za ucznia i świadka Mesmera, nie zaś za praktyka – takie stanowisko wyraża jego książka z 1780 roku. Z czasem jednak przekonał się, że sam potrafi wywoływać te same skutki, a irytowało go, że Mesmer zaniedbuje część chorych, poprzestając na posadzeniu ich przy . Crabtree tłumaczy to usamodzielnienie także jego pozycją: d’Eslon był zdolnym i cenionym lekarzem, który nawet po wykluczeniu z wydziału zachował znaczenie wśród współczesnych, a ktoś taki nie mógł w nieskończoność pozostawać czyimś uczniem. Była to drewniana kadź z wodą i opiłkami żelaza, ze sterczącymi prętami, wokół której pacjenci siadali w kręgu. Gdy Mesmer wyjechał w sierpniu 1781 do Spa, d’Eslon wbrew jego woli kontynuował zabiegi, co po powrocie Mesmera doprowadziło do gwałtownej kłótni. Mimo to obaj współpracowali jeszcze do lata 1782.

Po ponownym wyjeździe Mesmera do Spa w lipcu 1782 pacjenci zaczęli naciskać na d’Eslona, by otworzył własną szkołę. Ten uległ, a jego klientela szybko rosła. Crabtree wiąże wzrost klienteli między innymi z honorarium o połowę niższym niż u Mesmera. 4 października 1782 Mesmer napisał do dziekana wydziału, protestując przeciw temu, że d’Eslon podaje się za praktyka magnetyzmu zwierzęcego. Prowadzone w 1783 roku, za namową wspólnych przyjaciół, rozmowy o połączeniu obu szkół pod kierunkiem Mesmera zakończyły się niepowodzeniem. Mimo to d’Eslon wrócił pod koniec 1783 roku na dziesięć tygodni do współpracy z Mesmerem, lecz odszedł ponownie, gdy Mesmer odmówił wyjawienia ostatecznych sekretów swojej doktryny. W styczniu 1784 d’Eslon opublikował w „Journal de Paris” list, w którym wyłożył swoje zatargi z Mesmerem i ogłosił publicznie, że prowadzi własną klinikę – i to właśnie wtedy ich relacja ostatecznie się załamała. Skalę obu szkół źródła podają rozbieżnie: Crabtree podaje około trzystu uczniów Mesmera i sześćdziesięciu d’Eslona, natomiast sam d’Eslon pisał we wrześniu 1784, że Mesmer „zrobił 300 uczniów”, on zaś wykształcił 160 lekarzy, wśród nich 21 członków Wydziału Medycyny.

Komisje królewskie z 1784 roku

Na początku 1784 roku d’Eslon zwrócił się do rządu o powołanie oficjalnej komisji do zbadania magnetyzmu zwierzęcego. Wniosek przyjęto przychylnie. Crabtree przypisuje to po części jego osobistym koneksjom z arystokracją, po części zaś narastającemu w kręgach rządowych przekonaniu, że spór trzeba wreszcie rozstrzygnąć. Gauld pisze, że d’Eslon „dzięki wpływowym przyjaciołom, taktowi i innym sprzyjającym okolicznościom uzyskał powołanie dwóch komisji królewskich po to, by zbadały magnetyzm zwierzęcy tak, jak jest praktykowany w jego własnej klinice”.

Mesmer odmówił jakiegokolwiek udziału i zaprzeczał, by d’Eslon mógł go reprezentować: nie chciał, jak pisał, żeby to d’Eslon „rozstrzygał o losie doktryny, która należy do mnie”. W liście do Franklina z 14 maja 1784 oskarżył dawnego ucznia o nadużycie zaufania i o to, że wiedza, którą mu wykradł, jest słaba i niepełna. Franklin odpowiedział wymijająco. Komisarze zastrzeżenie odrzucili, uznając, że d’Eslon przez kilka lat był uczniem Mesmera, leczył chorych w jego obecności i wywoływał te same skutki.