31 Kórnicki dywizjon rakietowy Obrony Powietrznej (31 dr OP) – samodzielny pododdział Wojsk Obrony Przeciwlotniczej Sił Powietrznych.
Dywizjon stacjonował w Poznaniu, podlegał dowódcy 1 Śląskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej. Dywizjon rozformowano 31 grudnia 2011 wraz z 1 Śląską Brygadą Rakietową Obrony Powietrznej.
Historia Dywizjon sformowano na mocy rozkazu dowódcy WOPK nr 00103/Org z dnia 26 lipca 1963 i rozlokowano w pobliżu Czołowa koło Kórnika, z podległością 79. spr OPK.
Dywizjon był jednym z czterech dywizjonów ogniowych (obok 28. w Trzcielinie, 29. w Nieczajnie i 30. w Trzaskowie) oraz jednego dywizjonu technicznego (32. w Biedrusku), które razem tworzyły zwarty pierścień obronny wokół Poznania. Wszystkie te jednostki podlegały dowództwu 79. Samodzielnego Pułku Rakietowego OPK. Taka struktura była klasycznym przykładem radzieckiej doktryny obrony kluczowych centrów polityczno-militarnych. Pierwsza lokalizacja 31. Dywizjonu została starannie wybrana – była to zalesiona, odizolowana okolica w odległości 1,6 km od miejscowości Czołowo koło Kórnika. Położenie to zapewniało maskowanie oraz pozwalało na zabezpieczenie południowego sektora podejścia do Poznania. Kadra zawodowa wraz z rodzinami zamieszkała w pobliskim Kórniku, oddalonym od bazy o 5,5 km.
Początkowym uzbrojeniem dywizjonu był radziecki Przeciwlotniczy Zestaw Rakietowy (PZR) SA – 75M Dźwina (w kodzie NATO: SA-2 Guideline). System ten zastąpił wysłużone 85 mm i 57 mm armaty przeciwlotnicze, stanowiąc jakościowy skok w zdolnościach bojowych. SA-75 był systemem średniego i dużego zasięgu, zaprojektowanym do zwalczania bombowców strategicznych i samolotów rozpoznawczych operujących na wysokich pułapach. Przez lata stanowił on trzon obrony powietrznej państw Układu Warszawskiego. Ujawniały się jednak jego ograniczenia, zwłaszcza w zwalczaniu celów na niskich wysokościach. Świadectwem tego było dozbrojenie dywizjonu w 1967 roku w baterie 57 mm armat przeciwlotniczych, których zadaniem była bezpośrednia osłona stanowisk rakietowych przed atakami z małych i bardzo małych wysokości.
Szkolenie w ramach bloku wschodniego Wdrożenie tak skomplikowanego systemu wymagało intensywnego szkolenia. Pierwsza kadra dywizjonu w okresie od 6 maja do 21 września 1963 roku przeszła specjalistyczny kurs w Centrum Szkolenia Specjalistów Artylerii i Radiotechniki w Bemowie Piskim. Jednak prawdziwym sprawdzianem gotowości bojowej były strzelania poligonowe. Ze względu na zasięg i charakterystykę uzbrojenia, a także względy polityczne, odbywały się one wyłącznie na terenie Związku Radzieckiego. Pierwsze w historii dywizjonu strzelanie bojowe miało miejsce w dniach 21 maja – 3 czerwca 1964 roku na rozległym poligonie rakietowym Aszułuk w Kazachskiej SRR. Obiekt ten był głównym ośrodkiem szkoleniowym dla wojsk rakietowych całego Układu Warszawskiego. Kolejne strzelania z użyciem systemu SA-75 Dzwina odbywały się cyklicznie w Aszułuku w latach 1969, 1974, 1978 i 1984. Ta całkowita zależność od radzieckiej infrastruktury szkoleniowej dobitnie pokazuje, jak głęboko polskie siły zbrojne były zintegrowane w ramach scentralizowanego systemu dowodzenia i szkolenia Układu Warszawskiego. 31. Dywizjon nie był autonomicznym zasobem narodowym, lecz trybem w wielkiej, kontrolowanej z Moskwy machinie militarnej.
Skok technologiczny – PZR S-125 Newa W 1986 roku dywizjon przeszedł kluczową modernizację, otrzymując na uzbrojenie Przeciwlotniczy Zestaw Rakietowy małego zasięgu S-125 Newa (w kodzie NATO: SA-3 Goa). Była to odpowiedź na zmieniające się pole walki – rosnące zagrożenie ze strony nisko latających, manewrujących samolotów uderzeniowych i pocisków manewrujących, z którymi system S-75 radził sobie słabo. S-125 Newa został zaprojektowany właśnie do zwalczania tego typu celów, oferując znacznie lepszą manewrowość i odporność na zakłócenia. Przezbrojenie to znacząco zwiększyło potencjał bojowy dywizjonu i całego systemu obrony Poznania. Pierwsze strzelanie bojowe z nowego systemu odbyło się w 1988 roku, po raz ostatni na poligonie w Aszułuku. Było to symboliczne pożegnanie z epoką zależności od radzieckiej infrastrukturyhttps://odin.tradoc.army.mil/WEG/Asset/S-125_Neva::Pechora_(SA-3_Goa)_Russian_6x6_Surface-to-Air_Missile_System.
W post-sowieckim krajobrazie Rozwiązanie Układu Warszawskiego i odzyskanie przez Polskę pełnej suwerenności wymusiło fundamentalne zmiany w strukturach dowodzenia. W 1998 roku, po rozformowaniu macierzystego 79. Pułku, 31. Dywizjon został podporządkowany dowódcy 1. Śląskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej z Bytomia. Był to krok w kierunku konsolidacji wojsk rakietowych w większe, bardziej elastyczne związki taktyczne, typowe dla nowoczesnych armii. Najbardziej wymownym symbolem tej nowej ery było przeniesienie najważniejszego elementu szkolenia bojowego na terytorium Polski. Pierwsze po upadku bloku wschodniego strzelanie bojowe dywizjonu odbyło się w 1995 roku na Centralnym Poligonie Sił Powietrznych w Ustce. Siedmioletnia przerwa między ostatnim strzelaniem w Aszułuku a pierwszym w Ustce świadczy o ogromnym wysiłku organizacyjnym i logistycznym, jaki Wojsko Polskie musiało podjąć, aby zbudować od podstaw własne zdolności do szkolenia poligonowego wojsk rakietowych. Był to ostateczny akt "nacjonalizacji" sił zbrojnych.
Przeprowadzka do miasta Koniec lat 90. przyniósł kolejną rewolucyjną zmianę – opuszczenie pierwotnej, leśnej bazy w Czołowie, która po latach służby stała się opuszczonym, niszczejącym obiektem. Na przełomie 1999 i 2000 roku dywizjon został przeniesiony i podzielony. Sztab i obsługa trafiły do koszar na poznańskiej Ławicy, zajmując budynki po byłym batalionie zaopatrzenia Wojsk Lotniczych. Natomiast sprzęt bojowy – wyrzutnie i stacje radiolokacyjne – przemieszczono na stanowiska ogniowe w Trzaskowie koło Murowanej Gośliny, wcześniej zajmowane przez rozformowany 30. Dywizjon. Ta przeprowadzka z zakonspirowanej, samowystarczalnej bazy do istniejących kompleksów wojskowych w pobliżu miasta była podyktowana najprawdopodobniej względami ekonomicznymi. W nowej rzeczywistości finansowej utrzymywanie rozproszonych, niewielkich garnizonów stało się nieefektywne; konsolidacja była koniecznościąhttps://www.youtube.com/watch?v=OIU60ozF-Dk.
Ostatnia dekada i trwałe dziedzictwo (2004–2011) Ostatnie lata istnienia dywizjonu to okres paradoksalny. Jednostka osiągnęła szczyt swoich możliwości technicznych dzięki polskiej modernizacji, otrzymała oficjalne dowody uznania dla swojej wieloletniej służby, by niedługo potem zostać rozwiązaną w ramach kolejnej, jeszcze głębszej reformy Sił Powietrznych. mały|Zdjęcie 85mm armaty przeciwlotniczej wz. 1939 (52-K) konstrukcji radzieckiej, która stała przed wjazdem na teren jednostki wojskowej nr 1882 w Poznaniu w 2009 roku. W 2004 roku dywizjon po raz kolejny przeszedł modernizację, tym razem prowadzoną już w całości przez polski przemysł obronny. Jego zestawy S-125 Newa zostały podniesione do standardu Newa-SC. Skrót "SC" oznaczał "Samobieżny" i "Cyfrowy". Modernizacja polegała na zastąpieniu wielu zawodnych, analogowych komponentów nowoczesną elektroniką cyfrową, co znacząco poprawiło niezawodność, precyzję i odporność systemu na zakłócenia. Co równie istotne, wyrzutnie rakiet posadowiono na podwoziach wycofanych czołgów T-55, a kabinę dowodzenia i stację radiolokacyjną na ośmiokołowych podwoziach MAZ-543, które wcześniej służyły jako nośniki rakiet taktycznych Scud. Ten zabieg radykalnie zwiększył mobilność dywizjonu, pozwalając na szybką zmianę stanowisk ogniowych. Skuteczność zmodernizowanego sprzętu dywizjon potwierdził podczas ostatnich w swojej historii strzelań bojowych na poligonie w Ustce w latach 2005 w ramach ćwiczenia „Krogulec 2005” i 2006. alt=Ciężki lotniskowy samochód ratowniczo-gaśniczy Reynolds Boughton Barracuda z napędem 6x6|mały|Ciężki lotniskowy samochód ratowniczo-gaśniczy Reynolds Boughton Barracuda z napędem 6x6 stojący na terenie jednostki wojskowej nr 1882 w Poznaniu w 2009 roku. Lotnisko Ławica i JW 1882 oddzielał tylko płot. 11 września 2004 w Kórniku, w obecności dużej grupy byłych żołnierzy 31 dywizjonu, przedstawiciela marszałka województwa, wojewody, starosty poznańskiego i władz samorządu gminy Kórnik odbyła się uroczystość odsłonięcia tablicy pamiątkowej poświęconej żołnierzom 31. dr OP.
Dywizjon otrzymał własną odznakę pamiątkową zatwierdzoną decyzją nr 289/MON z 31 sierpnia 2005 oraz oznakę rozpoznawczą zatwierdzoną decyzją nr 237/MON z 14 czerwca 2006.
Decyzją Ministra Obrony Narodowej nr 280/MON z 24 sierpnia 2005 ustalono święto dywizjonu obchodzone 11 września.
Nazwę wyróżniającą Kórnicki nadano jednostce decyzją nr 47/MON z 14 lutego 2006.
W 2011 roku dywizjon po raz kolejny zmienia miejsce dyslokacji – na lotnisko w Krzesinach oraz przyjmuje nowoczesny zestaw rakietowy do osłony 31. Bazy Lotniczej. Do 2011 roku 31 Dywizjon Rakietowy Obrony Powietrznej "dzielił" teren jednostki z 76 Dywizjonem Rakietowym Obrony Powietrznej (żołnierze służby zasadniczej dzielili ten sam budynek koszar - parter zajmowali żołnierze 31. Dywizjonu, pierwsze i drugie piętro - 76. Dywizjonu). Żołnierze szkolili się na poligonach w Murowanej Goślinie i w Biedrusku. Wyjeżdżali co roku również na poligon do Ustki, gdzie odbywało się próbne strzelanie pociskami przeciwlotniczymi. Los dywizjonu był przesądzony przez strategiczne decyzje na najwyższym szczeblu. W ramach kompleksowej reformy i konsolidacji Sił Powietrznych, mającej na celu stworzenie nowej, bardziej efektywnej struktury, 31. Kórnicki Dywizjon Rakietowy Obrony Powietrznej został oficjalnie rozformowany z dniem 31 grudnia 2011 roku. Jego rozwiązanie nie było odosobnionym przypadkiem – w tym samym czasie zlikwidowano wiele innych dywizjonów rakietowych w całej Polsce (m.in. 21., 25., 65.), a na ich bazie tworzono nowe, większe jednostki. Wraz z dywizjonem przestała istnieć jego macierzysta 1. Śląska Brygada Rakietowa Obrony Powietrznej. Rozformowanie jednostki nie było więc wynikiem jej słabości czy nieprzydatności, lecz konsekwencją szeroko zakrojonej, odgórnej wizji reorganizacji całego systemu obrony powietrznej kraju, w której dla dywizjonów starego typu, nawet zmodernizowanych, nie było już miejsca.
Struktura dowództwo i sztab, bateria dowodzenia, bateria radiotechniczna, bateria startowa (S-125 Newa-SC)
Dowódcy dywizjonu 1963–1964 – mjr Tadeusz Zieliński 1964–1966 – mjr Jerzy Holik 1966–1986 – ppłk Ryszard Sawicki 1986–1996 – ppłk Józef Zaborowski 1996–1998 – mjr Michał Kiełtyka 1998–2006 – mjr Zbigniew Tracz 2006–31 grudnia 2011 – ppłk Radosław Banaszak
Przypisy
Linki zewnętrzne 31. Kórnicki Dywizjon Rakietowy Obrony Powietrznej - JW 1882 (1963 - 2011) Stowarzyszenie Byłych Żołnierzy Oraz Sympatyków 31. Kórnickiego Dywizjonu Rakietowego Obrony Powietrznej Zdjęcie tablicy pamiątkowej
Kategoria:Czołowo (wieś w powiecie poznańskim) Kategoria:Krzesiny Kategoria:Ławica (Poznań) Kategoria:Oddziały 1 Śląskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej Kategoria:Rozformowane dywizjony rakietowe Obrony Powietrznej Kategoria:Wojsko Polskie w Poznaniu