Niniejszy artykuł przedstawia opis działań i wydarzeń mających miejsce w ramach polityki zagranicznej prowadzonej przez Donalda Trumpa, 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych w okresie od 20 stycznia 2017 roku do 20 stycznia 2021 roku.
Wstępne i ogólne działania oraz wydarzenia thumb|Brytyjska premier Theresa May podczas wizyty w Białym Domu thumb|Premier Kanady Justin Trudeau i Donald Trump 26 stycznia 2017 Donald Trump wezwał prezydenta Meksyku Enrique Peñę Nieto do zapłacenia za budowany przez Stany Zjednoczone mur na granicy amerykańsko-meksykańskiej lub odwołania zaplanowanej wcześniej wizyty w Waszyngtonie. Nieto odwołał wizytę. Trump wycenił koszt budowy muru na 8 miliardów dolarów. Tego samego dnia Biały Dom przedstawił plan zniesienia podatku na eksport towarów do Meksyku i opodatkowania towarów importowanych z Meksyku cłem o wysokości 20% w celu pozyskania funduszy na opłacenie muru.
27 stycznia 2017 Donald Trump przyjął w Białym Domu pierwszego od czasu objęcia po raz pierwszy urzędu prezydenta USA zagranicznego przywódcę, premier Wielkiej Brytanii, Theresę May. 28 stycznia 2017 odbył pierwsze rozmowy telefoniczne jako prezydent Stanów Zjednoczonych – z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, prezydentem Rosji Władimirem Putinem, prezydentem Francji François Hollande’em oraz premierem Japonii Shinzō Abe. 13 lutego 2017 Trump odbył kolejne spotkanie w Białym Domu – tym razem gościł premiera Kanady, Justina Trudeau, z którym rozmawiał na temat handlu, bezpieczeństwa i granic, co miało związek z jego wielokrotnymi zapowiedziami renegocjowania Północnoamerykańskiego Układu o Wolnym Handlu (NAFTA).
1 czerwca 2017 Trump ogłosił decyzję o z zawartego w 2015 paryskiego porozumienia klimatycznego. Posunięcie takie przy wybraniu odpowiedniej procedury przewidzianej w treści porozumienia mogło zostać zrealizowane nie wcześniej niż po upływie trzech lat od wejścia w życie umowy, czyli w listopadzie 2019. Właśnie w oparciu o tę procedurę rządzone przez Trumpa USA 4 listopada 2019 złożyły w ONZ oficjalne powiadomienie o wycofaniu się z porozumienia. Formalne wyjście USA z paryskiej umowy mogło wejść w życie po upływie roku i 4 listopada 2020 faktycznie do tego doszło.
8 marca 2018 rozporządzeniem wykonawczym nałożył mające wejść w życie za 15 dni cła w wysokości 25% na stal i w wysokości 10% na aluminium importowane z każdego kraju oprócz Kanady i Meksyku.
8 maja 2018 Trump dokonał z porozumienia nuklearnego z Iranem, zawartego trzy lata wcześniej w celu zniesienia większości amerykańskich i międzynarodowych sankcji gospodarczych nałożonych na Iran w zamian za zgodę tego państwa na ograniczenia swojego programu nuklearnego.
12 czerwca 2018 w Singapurze spotkał się z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem – było to pierwsze w historii spotkanie przywódców Stanów Zjednoczonych i Korei Północnej. Konkluzję spotkania stanowiło podpisanie wstępnego porozumienia.
30 listopada 2018, na marginesie grupy G20 w Buenos Aires, wraz z premierem Kanady Justinem Trudeau i prezydentem Meksyku Enrique Peñą Nieto podpisał umowę handlową między Stanami Zjednoczonymi, Meksykiem i Kanadą, która zastąpiła obowiązującą od 1994 umowę NAFTA.
2 sierpnia 2019 administracja Trumpa ogłosiła, że zakończyła proces wycofywania Stanów Zjednoczonych z traktatu o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych krótkiego i średniego zasięgu (ang. Intermediate-Range Nuclear Forces Treaty, INF Treaty), podpisanego przez przywódców USA i ówczesnego ZSRR (po rozpadzie ZSRR stroną traktatu była Rosja) w 1987.
29 lutego 2020 rządzone przez Trumpa Stany Zjednoczone podpisały w Dosze porozumienie pokojowe z talibami, które torowało drogę do wycofania wojsk amerykańskich z Afganistanu, a co za tym idzie, oficjalnego zakończenia wojny prowadzonej przez USA z tym krajem od 2001.
4 września 2020 w Gabinecie Owalnym Białego Domu odbyła się moderowana przez Donalda Trumpa ceremonia podpisania przez premiera Kosowa Avdullaha Hotiego i prezydenta Serbii Aleksandara Vučicia.
Działania w konkretnych sprawach Stanowisko w sprawie przynależności państwowej Krymu i wojny w Donbasie thumb|Donald Trump i prezydent Ukrainy Petro Poroszenko W czasie przed wyborami prezydenckimi w 2016 Donald Trump był niezdecydowany w kwestii jednostronnie wcielonego w 2014 do Rosji, a wcześniej należącego do Ukrainy, Krymu. W wywiadzie dla ABC News zapowiedział możliwość uznania Krymu za rosyjski i wzięcie pod uwagę woli samych mieszkańców terytorium. Jego słowa zostały wówczas potępione przez premiera Ukrainy Arsenija Jaceniuka i ukraińskiego ministra spraw wewnętrznych Arsena Awakowa.
2 lutego 2017 spotkał się z opozycjonistką i byłą premier Ukrainy Julią Tymoszenko w czasie Narodowego Śniadania Modlitewnego. Jednym z tematów ich rozmów były sankcje nałożone na Rosję przez administrację 44. prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy i sprawa Krymu. Tego samego dnia ambasador Stanów Zjednoczonych przy ONZ Nikki Haley zapowiedziała, że zniesienie sankcji jest uzależnione od tego, czy Rosja zwróci Krym Ukrainie. 5 lutego 2017 Trump przeprowadził telefoniczną rozmowę z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenko. Biały Dom oświadczył, że rozmowa dotyczyła przywrócenia pokoju na granicy ukraińsko-rosyjskiej, a biuro prezydenta Poroszenki zakomunikowało, że obaj przywódcy zwrócili szczególną uwagę na kwestię rozwiązania sytuacji w Donbasie i przedyskutowali wzmocnienie strategicznego partnerstwa między Stanami Zjednoczonymi a Ukrainą.
14 lutego 2017 sekretarz prasowy Białego Domu potwierdził, że wypowiedź Nikki Haley na temat Krymu jest również stanowiskiem administracji Donalda Trumpa. Powiedział też, że prezydent oczekuje od Rosji zwrotu Krymu Ukrainie.
20 czerwca 2017 Donald Trump odbył w Białym Domu spotkanie z Petrem Poroszenko, podczas którego potwierdził swoje okazane w trakcie wcześniejszej rozmowy telefonicznej poparcie dla pokojowego rozwiązania konfliktu na wschodniej Ukrainie. Nie wspomniał jednak nic o roli Rosji w owym konflikcie, co miało szczególny wydźwięk w obliczu nałożenia tego samego dnia przez Departament Skarbu kolejnych sankcji na Rosję w związku z sytuacją w Donbasie.
Według dwóch dyplomatycznych źródeł przedsiębiorstwa mediowego BuzzFeed, podczas grupy G7 w Kanadzie w 2018 Trump miał powiedzieć obecnym tam światowym przywódcom w trakcie kolacji, że Krym należy do Rosji, gdyż „wszyscy tam mówią po rosyjsku”. Miał także stwierdzić, że „Ukraina jest jednym z najbardziej skorumpowanych państw na świecie” i zastanawiać się, dlaczego przywódcy stanęli po jej stronie w sporze z Rosją.
Relacje z poszczególnymi państwami Relacje z Chinami thumb|Delegacje amerykańska i chińska podczas spotkania w rezydencji Mar-a-Lago w kwietniu 2017, na którym uzgodniony został 100-dniowy plan negocjacji handlowych thumb|Liu He i Donald Trump podczas podpisania pierwszej fazy amerykańsko-chińskiej umowy handlowej 15 stycznia 2020 Podczas kampanii prezydenckiej w 2016 Donald Trump wskazywał handel między Stanami Zjednoczonymi a Chinami i umożliwiające go umowy jako główną przyczynę utraty miejsc pracy w amerykańskim sektorze produkcyjnym, a także utraty własności intelektualnej. Twierdził, że Chiny są odpowiedzialne za „największą kradzież w historii świata” i potępił deficyt w handlu z Państwem Środka, który w 2016 wyniósł około 346 miliardów dolarów. Oświadczył także: „Nie możemy dalej pozwalać Chinom na gwałcenie naszego kraju”. Opierając się na kreowanym przez Trumpa wizerunku dealmakera (pol. „twórca umów”) jego sztab kampanijny opublikował strategię reformy stosunków handlowych USA–Chiny, w której ówczesny kandydat na prezydenta zobowiązał się do „zawarcia lepszej umowy z Chinami, która pomoże konkurować amerykańskim działalnościom gospodarczym i pracownikom”. Trump przedłożył w niej także czteroczęściowy plan zawarcia takiej umowy: ogłoszenie Chin manipulatorem walutowym; konfrontacja z Chinami w kwestii własności intelektualnej i wymuszonego transferu technologii; zakończenie stosowania przez Chiny subsydiów eksportowych, a także poluzowanie norm pracowniczych i środowiskowych oraz obniżenie stawki podatku dochodowego od osób prawnych w celu uczynienia amerykańskiego sektora produkcyjnego bardziej konkurencyjnym.
Po objęciu urzędu prezydenta Donald Trump starał się bezpośrednio angażować Pekin w rozwiązanie problemów strukturalnych, dotyczących chińskiej polityki gospodarczej. Już w kwietniu 2017 spotkał się z przewodniczącym Chin Xi Jinpingiem w swojej rezydencji Mar-a-Lago, gdzie obaj przywódcy uzgodnili 100-dniowy plan negocjacji handlowych, mających zwiększyć eksport Stanów Zjednoczonych i zmniejszyć deficyt tego kraju w handlu z Państwem Środka. W następnym miesiącu Chiny nieznacznie zgodziły się otworzyć swoją gospodarkę na amerykańskie firmy i usługi w zamian za większy dostęp do handlu dwustronnego z USA oraz uznanie przez to państwo chińskiej inicjatywy jednego pasa i jednej drogi. Jednak kolejne negocjacje USA–Chiny spaliły na panewce, gdy Waszyngton naciskał na Pekin w sprawie dalszych ustępstw, który z kolei reagował odpieraniem amerykańskiej presji. Ustalony w Mar-a-Lago okres 100 dni dobiegł końca w lipcu 2017 roku i nie miał konkluzji w postaci umowy, konferencji prasowej czy wspólnego oświadczenia z pierwszego spotkania Amerykańsko-Chińskiego Kompleksowego Dialogu Gospodarczego (ang. U.S.–China Comprehensive Economic Dialogue). Wkrótce Trump rozpoczął wojnę handlową z Chinami w celu wywarcia presji na Pekin, aby ten wprowadził znaczące zmiany w tych elementach swojego systemu gospodarczego, które ułatwiają nieuczciwe chińskie działania handlowe, takie jak wymuszony transfer technologii, ograniczony dostęp do rynku, kradzież własności intelektualnej i subsydia dla kontrolowanych przez państwo przedsiębiorstw. Trump argumentował, że jednostronnie wprowadzone cła zmniejszą deficyt w handlu Stanów Zjednoczonych z Chinami i spowodują, że firmy sprowadzą z powrotem miejsca pracy w przemyśle wytwórczym do USA. Między lipcem 2018 a sierpniem 2019 Stany Zjednoczone ogłosiły plany nałożenia ceł na chińskie produkty o wartości ponad 550 miliardów dolarów, a Chiny w odwecie wprowadziły cła na towary ze Stanów Zjednoczonych o wartości ponad 185 miliardów dolarów. W ramach wojny handlowej administracja Trumpa nałożyła także sankcje na amerykańskie firmy zaopatrujące w swoją technologię chiński koncern Huawei oraz podjęła działania uderzające w chińskich naukowców i studentów na amerykańskich uczelniach. Wojna handlowa spowodowała problemy gospodarcze po obu stronach i doprowadziła do przekierowania przepływów handlowych z dala od Chin oraz Stanów Zjednoczonych. Przyczyniła się także do zahamowania wzrostu gospodarczego USA, zamrożenia inwestycji, zmniejszenia zatrudnienia przez firmy, bankructwa wielu rolników oraz spadku dochodów sektorów produkcji i transportu, niewidzianego w Stanach Zjednoczonych od ostatniego kryzysu finansowego.